— lucynagalik.com/pl

W roku 1727 Johann Heinrich Schulze odkrył światłoczułe właściwości azotanu srebra, co było jednym z najważniejszych kroków w kierunku wynalezienia fotografii sto lat później. Światłoczułość była oczywiście znana wcześniej.

Tak pisał o tym Stefan Themerson w O potrzebie tworzenia widzeń (1983):

Kiedy jabłko było wciąż zielone, do jego powierzchni przylepił się listek. Słońce świeciło, jabłko czerwieniało, ale nie pod listkiem. I gdy Ewa wzięła jabłko, które cieszyło oko, oderwała listek, ale nie zauważyła pięknego, bladego kształtu listka, który powstał na skórce jabłka. Wąż też nie zauważył. Ani Adam. Ani autor księgi rodzaju (w przeciwnym razie by o tym wspomniał, czego nie zrobił).

Nie tylko jabłka zmieniają kolor pod wpływem światła, zmienia się też oczywiście kolor ludzkiej skóry.

Czasem pod wpływem słońca, czasem pod wpływem światła z lampy UV.

Gdy patrzę na zdjęcia z serii Illustrated People, nie mogę przestać myśleć, że większość nowotworów skóry jest bezpośrednim wynikiem wystawienia na działanie promieni UV. Boję się, że ta historia będzie miała swoją kontynuację.

Read More
Piotr Uklański, Bez tytułu (Papież Jan Paweł II), 2004

Piotr Uklański,
Bez tytułu (Papież Jan Paweł II), 2004

Ołówek Natury jest uważany za pierwszy (lub drugi) album fotograficzny w historii. Był wydawany w odcinkach między 1842 a 1846. Napisany prze Talbota miał przybliżyć tę nową formę sztuki, której był wynalazcą. Oto fragment części trzeciej:

Portrety żywych osób oraz grupy postaci stanowią jeden z najbardziej atrakcyjnych tematów fotografii. (…). Zarejestrowanie grup postaci nie zajmuje więcej czasu niż zarejestrowanie pojedynczej postaci, jako że Aparat rysuje je wszystkie na raz, bez względu na to jak liczne mogą być; ale obecnie nie możemy odnieść należytego sukcesu w tej dziedzinie sztuki bez pewnego wcześniejszego zaplanowania i zaaranżowania sceny. Jeżeli udalibyśmy się do londyńskiego City i spróbowalibyśmy zrobić zdjęcie przemieszczającego się tłumu, nie uda nam się to, ponieważ w małym ułamku sekundy postaci zmieniają swoje pozycje tak bardzo, że niszczą wyrazistość odwzorowania. Ale kiedy grupa osób zostanie artystycznie ustawiona, i dzięki odrobinie praktyki nauczona, aby stać zupełnie bez ruchu przez kilka sekund, łatwo uzyskać niezmiernie czarujące zdjęcia.

Read More
Abraham Lincoln

Alexander Gardner/ Sanna Dullaway, Abraham Lincoln, 1865/ 2012

 

Kiedy ktoś znany umiera polskie media informację o tym ilustrują czarno-białym zdjęciem. Chciałabym, żeby to było spowodowane kulturowym powiązaniem tych dwóch kolorów ze śmiercią, ale najprawdopodobniej jest to jedynie utożsamienie zdjęć czarno-białych z czasem przeszłym. W Księżniczce Anginie Topora bohaterzy nie umierali, a jedynie przechodzili z czasu teraźniejszego do czasu przeszłego. W mediach sławni też nie umierają, a jedynie odchodzą z koloru do czerni i bieli. Ktoś z czarno-białego zdjęcia to ktoś z przeszłości. Dlatego u tak wielu osób kolorowe zdjęcia z czasów drugiej wojny światowej powodują dysonans.

Read More
Richard Avedon, Księżna i książę Windsoru

Richard Avedon, Księżna i książę Windsoru, 1957

W 1936 on dla niej ustąpił z brytyjskiego tronu. Jest kwiecień 1957, niemal 20 lat później. Richard Avedon fotografuje parę w ich apartamencie w nowojorskim hotelu Waldorf Astoria. Na słynny zdjęciu widzimy dwoje smutnych, zgorzkniałych ludzi. Nic bardziej mylnego. Oboje są wprawieni w pozowaniu. W trakcie sesji uśmiechają się, grają zadowolonych z życia. Tak chcą być postrzegani, ale fotograf ma inne plany. Wie, że para uwielbia psy, więc mówi im, że taksówka, którą jechał do nich przejechała psa. Para zrzuca maskę, a Avedon szybko robi zdjęcie. Po latach wspomina w filmie Darkness and Light:

Wyraz ich twarzy jest prawdziwy, ponieważ nie można wywołać wyrazu, który nie wynika z życia pozującego. (…) Są takie chwile, kiedy trzeba uciec się do sztuczki, żeby pozujący zrobił to, czego oczekujesz. Ale nigdy nie należy tego robić dla samej sztuczki!

Czy aby na pewno?

Read More
Zawartość żołądka strusia

Frederick Willam Bond [1887-1942], Zawartość żołądka strusia, około 1930, z kolekcji National Media Museum.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam to zdjęcie od razu skojarzyło mi się z początkiem Muzeum bezwarunkowej kapitulacji Dubravki Ugrešić:

W berlińskim ogrodzie zoologicznym, obok basenu z żywym słoniem morskim, stoi niezwykła witryna. Za szkłem znajdują się przedmioty znalezione w żołądku słonia morskiego Rolanda, który zakończył życie 21 sierpnia 1961, a konkretnie:

zapalniczka w kolorze różowym, cztery patyczki od lodów (drewniane), metalowa broszka w formie pudełeczka, otwieracz do kapsli, damska bransoletka (prawdopodobnie srebrna), klamra do włosów, drewniany ołówek, plastikowy pistolet dziecięcy na wodę, plastikowy nóż, okulary słoneczne, łańcuszek, sprężyna (mała), gumowy krążek, spadochron (dziecięca zabawka), żelazny łańcuch ok. 40 cm, cztery gwoździe (duże), plastikowy samochodzik w kolorze zielonym, metalowy grzebień, plastikowy gadżet – laleczka, puszka po piwie (Pilsner, 0,33 l), pudełko zapałek, dziecięcy pantofelek, kompas, mały klucz samochodowy, cztery monety, nóż z drewnianą rączką (scyzoryk), smoczek, wiązka kluczy (5 sztuk), kłódka, plastikowa torebeczka na igły i nici.

Zwiedzający stoi przed niezwykłą wystawą jak przed archeologicznymi wykopaliskami. Raczej oczarowany niż zdumiony. Wie, że o muzealno-wystawowym losie przedmiotów zdecydował przypadek (kapryśny apetyt Rolanda), a jednak nie może oprzeć się poetyckiej refleksji, że z czasem przedmioty nawiązały między sobą bardziej subtelne więzi.

Ten blog ma być takim przypadkowym zbiorem wszystkiego, czym żywi się mój mózg. Sama jestem ciekawa jakie subtelne więzi pojawią się między tymi inspiracjami. O ile w ogóle się pojawią.

 

Read More

Recent Comments